Wsiąść do wagonu (nie byle jakiego)…

Jeśli podróżujesz metrem i chcesz znaleźć swoją „lepszą połówkę” nie zapomnij wsiąść do  wagonu randkowego. Co to takiego? W wielkim skrócie, jeden przedział, w którym podróżujący mogą poznać kogoś interesującego. Jakie zasady? – nie ma żadych zasad, postaraj się być skuteczny w swoich działaniach. Dla większości dojeżdzających do pracy czy szkoły, sama idea wydaje się byćidealnym rozwiązaniem, choć 46% mieszkańców stolicy  już wyraziło mieszane uczucia lub obojętność.

Co myślisz o tym pomyśle?

Zdecydowanie to miła zmiana, zwłaszcza teraz gdy ludzie potrafią gapić się tylko w telefony komórkowe. Można podejść i najzwyczajniej w świecie zagadać” – uważa Petra Novotna, która regularnie korzysta z transportu publicznego na co dzień. „Chcemy promować dyskusje, otwartość na rozmowę i rzecz jasna poszukiwanie tej właściwej osoby” powiedział jeden z lokalnych urzędników. Rzecznik miasta tłumaczy, że taki zabieg ma również na celu „umilić życie tych mieszkańców, którzy nie mają czasu aby się spotkać.”

Według dziennikarzy, pomysł wagonów randkowych to szerszy koncept i władze miasta chcą tym samym zachęcić mieszkańców Pragii do korzystania z transportu publicznego. Już pewnie niedługo zobaczymy czy kampania odniosła pożądany sukces.

Uważam, że pomysł sam w sobie jest rewelacyjny. Nie zapominajmy jednak, że sieć metra w Pradze jest większa niż ta wWarszawie. Byłem w stolicy Czech w 2010 z grupą znajomych i wiem, że przebyta droga metrem jest dłuższa, a co za tym idzie sama rozmowa z potencjalnym obiektem westchnień nie kończy się na szybkiej wymianie numerów telefonu. W Warszawie, no cóż, raczej by się nie przyjęło. Chyba, że stawiasz na naprawdę szybką rozmowę i jesteś w stanie zrobić na kimś dobre wrażenie w parę minut.

You need to login or register to bookmark/favorite this content.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ