szklany-klosz-sylvia-plath-literatura

„Szklany klosz” na tle biografii Sylvii Plath

Zadawałam sobie pytanie, jaka jest relacja pomiędzy życiem a dziełem

Kolejna data pojawia się i odchodzi. Kolejna wyrwana kartka z kalendarza. Miniony dzień – ułamek historii naszej egzystencji. Czy jednak przeszłe daty wraz z nadejściem nowego świtu odchodzą do przeszłości, czy nadal kreują naszą teraźniejszość?

Wraz z upływem czasu stajemy się dojrzalsi i bogatsi w doświadczenia życiowe. Często wydarzeniom przeszłym próbujemy nadać głębszy sens. Zastanawiałam się, jak minione dni wpływają na twórców i ich dzieła. Zadawałam sobie pytanie, jaka jest relacja pomiędzy życiem a dziełem.

Talent i inspiracja

Dla amerykańskiej poetki wyrwane kartki stały się inspiracją do aktu twórczego. Sylvia Plath urodziła się w 1932 roku. Do dziewiątego roku mieszkała w miejscowości Winthrop w Stanie Massachusetts nad Atlantykiem, w pobliżu Bostonu. Po śmierci (decease) ojca przeniosła się wraz z bratem do pobliskiego Wallesley, gdzie mieszkali rodzice matki. Matka Aurelia Schober, Austriaczka z pochodzenia, urodziła się w Ameryce, ojciec Otto Plath był Niemcem przybyłym z Grabowa nad Bałtykiem.

Talent literacki ujawnił się bardzo wcześnie, od nastoletnich lat Sylvia wysyłała swoje wiersze i opowiadania do pism literackich. Była laureatką (laureate) licznych nagród. W 1952 roku poznała Nowy York. Była stypendystką literackiego miesięcznika ,, Mademoiselle’’ . Po lecie spędzonym w Nowym Yorku i powrocie do Wallesley przeżyła kryzys psychiczny i podjęła próbę samobójczą (suicide attempt). Pół roku spędziła w klinice psychiatrycznej, leczona między innymi elektrowstrząsami z powodu nie ustępującej depresji. Po ukończeniu studiów wyjechała na studia doktoranckie jako stypendystka Cambridge Newham College. Tu poznała swego przyszłego męża Teda Hughesa. W 1958 roku wzięła ślub, później zrezygnowała z pracy naukowej. Postanowiła poświęcić się pisaniu.

Realizm i imaginacja

W 1960 roku rozpoczęła pracę nad „Szklanym kloszem” (The Bell Jar). Jest to powieść autobiograficzna. Zgodnie z definicją, jest to odmiana powieści, której fabuła oparta jest na autentycznych wydarzeniach z życia autora, wzbogacona elementami fikcji, sytuacjami wykreowanymi przez wyobraźnię autora, pełniącego zazwyczaj funkcję narratora. Autorka przedstawiła w niej swoje dążenia do spełniania marzeń związanych z literaturą oraz zmagania (struggle with) z depresją, próby samobójcze, fascynacje śmiercią oraz pobyt w szpitalu psychiatrycznym (mental hospital).

POLECAMY SZKOŁĘ:reklama szkoła językowa nowa1

W omawianej powieści dużo miejsca poświęcono problematyce śmierci. Przemyślenia dotyczące kary śmierci przedstawione zostały już na początkowych kartach powieści. Później bohaterka obcuje ze śmiercią przez obserwacje ludzkich zwłok w prosektorium (dissecting room). Jest dumna z tego, jak spokojnie na nie patrzy. Często rozmawia o śmierci. Podejmuje próby samobójcze, usiłując przekroczyć w ten sposób granicę, za którą kończy się życie. Również Joan – współtowarzyszka z pobytu w szpitalu ginie śmiercią samobójczą, wieszając się na drzewie.

Autorka a bohaterka

Nie odczuwała emocji, które powinny być adekwatne do zdobytych osiągnięć.

Znając biografię autorki, czytelnik zauważa podobieństwo losów poetki oraz głównej bohaterki. Ester Greenwood jest biedną dziewczyną, która z życia na prowincji przeniosła się do Nowego Yorku. Otrzymała stypendium, zdobywała nagrody. Obiektywny obserwator mógłby powiedzieć, że odniosła sukces, dzięki któremu powinna być szczęśliwa. Okazuje się jednak, że uśmiech jest iluzją wykreowaną na potrzeby publiczności. Bohaterka czuje się zagubiona i nie potrafi odnaleźć się w otaczającym ją środowisku. Blichtr (razzle-dazzle) wielkiego miasta nie pociągał jej. Nie odczuwała emocji, które powinny być adekwatne do zdobytych osiągnięć. Znajdowała się w stanie odrętwienia (numbness) psychicznego. Była obojętna na otaczające ją środowisko. Bohaterka podjęła wysiłek wtopienia się w miejskie społeczeństwo, jednak kończy się to niepowodzeniem.

Małe radości i wielkie smutki

Niewątpliwie na życiu S. Plath zaważyła jedna z wyrwanych kartek z kalendarza. Ważnym i równocześnie traumatycznym wydarzeniem była śmierć Ottona Platha. 2 listopada 1940 roku – dzień który wykreował jej teraźniejszość. Stał się przekleństwem. Nigdy nie pogodziła się z tym bezpowrotnym rozstaniem (parting). W prywatnej mitologii poetki okres poprzedzający śmierć ojca stał się czasem idealnego szczęścia. Dzieciństwo było jedynym etapem życia, w którym była szczęśliwa. Ojciec jest bogiem, a droga do niego wiodła tylko przez śmierć. W marcu Sylvia po raz pierwszy odwiedziła grób ojca w Withrop. Poetka wspominała w dzienniku, że sam widok grobu (grave), który potwierdzał jego istnienie okazał się dla niej niewystarczający. Poczuła chęć wykopania go, żeby upewnić się, że on naprawdę żył i zmarł.

W „Szklanym kloszu” Esther postanowiła odwiedzić grób rodzica. Jego śmierć była dla niej czymś nierzeczywistym, ponieważ matka zabroniła jej uczestnictwa w pogrzebie. Dopiero kiedy dorosła, mogła zobaczyć jego grób. Widok ten wywołał reakcję objawiającą się spazmatycznym szlochem (blubber). Esther dowiedziała się, że biuro stypendialne odmówiło przyznania jej pomocy finansowej. Wiadomość ta oraz rosnące poczucie izolacji doprowadziło ją do załamania nerwowego. Została poddana leczeniu w klinice psychiatrycznej. Na kartach powieści bohaterka wspomina bolesną i nieprzyjemną terapię elektrowstrząsami (electroconvulsive therapy).

Powoli jej samopoczucie polepszało się.  Powieść kończy się, gdy Esther staje przed komisją lekarską, która zadecyduje, czy dziewczyna zdolna jest powrócić do normalnego, w jej odczuciu nieprzyjaznego (hostile) świata. Esther zdaje sobie sprawę z ciążącego na niej piętna obłędu: „Skąd mogłam wiedzieć, czy kiedyś w przyszłości (…) szklany klosz znowu nie spadnie na mnie, nie nakryje mnie, odkształcając moje widzenie świata”.

Życie a sława

Dla bohaterki przeszłość była bolesna niczym pajęczyna. Więziła ją, pozostając niewidoczna. Nadwrażliwość bohaterki utrudniała jej również pokonywanie wyzwań współczesnej cywilizacji. Z kolei sama Plath zmarła śmiercią samobójczą w miesiąc po premierze książki. Kobieta stała się legendą, a dzięki temu, że powieść związana była z jej życiem, do dziś cieszy się niesłabnącą (unswerving) popularnością wśród czytelników.

You need to login or register to bookmark/favorite this content.

ZOSTAW ODPOWIEDŹ