nocne upiory opowiadanie blog life style gettinenglish

Otar wyobraził sobie, jak zalewany strugami deszczu i chłostany przez opętańczo wyjący wiatr podąża nieznanym szlakiem, pośród starych i trzeszczących drzew, z trudem opierających się nawałnicy. Z granatowo – czarnymi chmurami gęsto kłębiącymi się nad głową i dziką błyskawicą bezlitośnie siekącą ziemię wokół niego nie wyobrażał sobie marszu przez nieznany prastary las.

Czuł ulgę, że znalazł schronienie między masywnymi murami starego zamczyska, którego właściciel zechciał użyczyć mu swej gościny. Gdy zbłądził w tym starym i ponurym lesie, a burza zaczęła dawać pierwsze oznaki, nie spodziewał się, że na takim odludziu trafi na jakiekolwiek domostwo.

Odetchnął głęboko i wyciągnął się wygodnie na wielkim łóżku, zatapiając głowę w miękkich, puchowych poduchach. Okno znów na moment rozświetlił blask, a tuż za nim po firmamencie przetoczyły się ciężkie gromy. Jednak Otar był spokojny.

Rozejrzał się po przestronnej komnacie, której eleganckie wnętrze budziło zachwyt. Jasnobrązowy adamaszek pokrywający ściany gustownie komponował się z biegnącą dołem prostą boazerią z jesionu i z beżowymi draperiami upiętymi nad oknem. Meble intarsjowane różnymi gatunkami drewna i zdobione złoconymi brązami bez wątpienia wyszły spod ręki wybitnego stolarza. Dębową podłogę pokrywał miękki, wełniany dywan o gęstym i wzorzystym splocie układającym się w subtelne i oryginalne wzory. Całości wnętrza dopełniał kominek z czerwonego marmuru, z pięknie rzeźbionym frontem, i stojący na nim pękaty wazon z fajansu.

1274664_71469206

Gdy tak wodził oczami, jego uwagę przykuł, wiszący na ścianie na wprost łóżka, wielki obraz, z którego zimnymi oczami spoglądała dostojna, młoda kobieta. Wyprostowana, z dumnie podniesioną głową, siedziała na kamiennej ławce otoczona różanymi krzewami. Na jej twarzy malowała się powaga i beznamiętność, jakby kobieta w ogóle nie dostrzegała otaczającego ją piękna. Jej usta, równie czerwone jak kwitnące wokół kwiaty, były mocno zaciśnięte i wykrzywione w ledwie widocznym, pogardliwym grymasie. Alabastrowa skóra, która mocno wyróżniała się przy ciemnozielonej sukni odkrywającej zgrabne ramiona, jeszcze bardziej czyniła kobietę oschłą, wręcz nieprzystępną. Jedynie bujne, kasztanowe włosy niczym wzburzone fale opadające na ramiona kobiety sprawiały wrażenie, jakby w tej tajemniczej postaci drzemały iskierki dzikich emocji. Piękno i wyniosłość tej damy zafascynowały Otara, budząc w nim rozmaite uczucia. Zachwycony urodą i zaintrygowany bijącym od niej chłodem nie mógł oderwać oczu od jej wizerunku.

POLECAMY SZKOŁĘ:reklama szkoła językowa nowa1

Nagle komnatę przeniknął jaskrawy blask, a tuż za nim rozległ się grzmot, wyrywając Otara z zamyślenia. Mężczyzna oderwał wzrok od tajemniczej kobiety i spojrzał w ciemność rozciągającą się za oknem. W końcu zgasił lampę, a we wnętrzu komnaty zaległa ciemność, którą co jakiś czas rozpraszały burzowe błyski. Otar, spokojny, że znalazł schronienie w tą przerażającą noc, szybko pogrążył się w głębokim śnie. Szaleństwo kłębiące się na zewnątrz pozostawił daleko poza swymi myślami.

Kiedy rankiem otworzył oczy, pierwsze promienie słońca rozpraszały panującą w pomieszczeniu szarość. Mężczyzna przeciągnął się i ziewnął, starając się odpędzić resztki natrętnego snu. Spojrzał w okno. Na błękitnym, czystym niebie nie było ani śladu po nocnej burzy. Otar powoli usiadł na łóżku i przetarł oczy. Mimo że twardo przespał całą noc, a słoneczny poranek zachęcał do dalszej podróży, jakoś nie chciało mu się opuszczać łóżka. W końcu zmusił się, by wstać i podejść do okna, w nadziei, że świeże powietrze nieco go orzeźwi. Mrużąc przed jaskrawym światłem oczy, rozchylił okno i poczuł na twarzy miłe ciepło słoneczne. Stał tak chwilę, wdychając głęboko rześkie powietrze, gdy nagle poczuł pieczenie na skórze i kłucie w oczach. Pod wpływem nasilającego się bólu gwałtownie odskoczył, chowając się w głębi komnaty, gdzie słoneczne promienie jeszcze nie docierały.

Nagle wszystko wokół zawirowało, a ciało Otara ogarnęła wielka słabość. Stracił równowagę i czując, że kolana się pod nim uginają, szybko usiadł na skraju łóżka, ratując się przed niechybnym upadkiem. Spuścił na chwilę głowę, mocno rozcierając palcami pulsujące skronie. Po kilku głębokich i równych wdechach łomotanie serca i szum w uszach ustąpiły, a obraz przed oczami wyostrzył się. Otar spokojnie i powoli uniósł głowę, a jego wzrok niespodziewanie padł na portret tajemniczej kobiety.

Mężczyznę nagle ogarnęło dziwne uczucie, a niemal równocześnie w jego umyśle błysnął jakiś majak, jakby skrawek zabłąkanych wspomnień. Otar wytężył myśli i po chwili przypomniał sobie dziwny sen, jaki nawiedził go tej nocy.

Wydawało mu się, że nocą, obok jego łóżka, ze świecą w dłoniach, pojawiła się kobieta z obrazu. Przez chwilę wpatrywała się w niego swymi głębokimi i zimnymi jak morska otchłań oczami. Kosmyki lśniących włosów opadały jej niesfornie na twarz, na której nie znać było śladu emocji. W pewnym momencie jej karminowe, kształtne usta delikatnie się rozchyliły w nieznacznym uśmiechu, odsłaniając rząd białych i drobnych zębów. Kobieta powoli przysiadła na łóżku i odstawiła świecę na stolik, po czym z wolna pochyliła się nad Otarem. Jej twarz znajdowała się tuż przy jego, czuł intensywny zapach różanych perfum. Gdy kobieta dotknęła dłonią jego szyi, przeszył go zimny dreszcz, wywołujący ogromne napięcie. Nie mógł się ruszyć. Pod wpływem nieoczekiwanych doznań ogarnęły go sprzeczne emocje.

Otar, jednej strony zafascynowany kobietą, nie stawiał oporu w obawie, aby jej nie spłoszyć. Z drugiej zaś strony, instynktownie czuł jakąś obawę przed tą dziwną zjawą. Mimo lęku czającego się we wnętrzu jego duszy, uległ narastającym namiętnościom. Zapragnął, by kobieta pozostała przy nim jak najdłużej. Pozwolił jej przysunąć się jeszcze bliżej. Gdy delikatnie musnęła ustami jego szyję, przeszył go kolejny zimny dreszcz, tym razem mocniejszy…

1285736_63675153

Pod wpływem nocnych wspomnień, Otar zerwał się na równe nogi, dotykając jednocześnie swej szyi. Pod palcami wyczuł dwie maleńkie, okrągłe ranki. Całkiem świeże. Z przerażenia nogi się pod nim ugięły. Miał wrażenie, jakby nagle cała krew odpłynęła z jego ciała.

Spojrzał przerażony na portret, gdzie na kamiennej ławce, pośród różanych krzewów, siedziała niewzruszona tajemnicza kobieta, jak poprzednio, spoglądając wyniośle przed siebie. Jednak coś się zmieniło, drobny szczegół, ale jakże istotny. Grymas na twarzy kobiety zniknął, a w jego miejsce pojawił się nieznaczny uśmiech satysfakcji.

Autor: Magdalena Tobiasz

Jak to powiedzieć po angielsku?

  • a shelter – schronienie
  • an apparition – zjawa
  • a dispassion – beznamiętność
  • contemptuous – pogardliwy
  • a chamber – komnata
  • a limbo – otchłań
  • contradictory – sprzeczny
  • shivers – dreszcze
  • unfazed – niewzruszony
  • a smirk – uśmiech (ironiczny / złośliwy)

You need to login or register to bookmark/favorite this content.

2 KOMENTARZE

    • Dziękujemy w imieniu autorki. Tak, rozważamy dalsze części krótkich serii opowiadań. W niedługim czasie zaprezentujemy kolejne odsłony nowych wpisów ;)

ZOSTAW ODPOWIEDŹ