Życiowe perypetie – angielskie zwroty dla zaawansowanych

2 3 476

Najlepiej byłoby, gdyby w życiu wszystko szło, jak z płatka. Za cokolwiek byśmy się nie zabrali, przychodziłoby nam z łatwością. Niestety, życie nie jest idealne i stawia na naszej drodze rozliczne przeszkody. Czasem wydają się one być nie do pokonania, ale to właśnie ich przełamywanie nas hartuje i sprawia, że mamy o czym opowiadać. Poniżej zebrałem kilka przydatnych angielskich zwrotów na poziomie B2/ C1, które warto zapamiętać, jeżeli zechcemy opowiadać o naszych perypetiach po angielsku.

Gdy zaczynamy nasze zmagania, możemy powiedzieć ALL BETS ARE OFF, co oznacza nie mniej, ni więcej, że w danym momencie wszystko może się zdarzyć. Zdanie to wywodzi się z kasyn, konkretnie z gry w ruletkę, gdzie w ten sposób informowano o zamknięciu możliwości obstawiania. Kulka puszczona przez krupiera w ruch i wszystko było w rękach fortuny. A ta, jak nie od dziś wiadomo, toczy się kołem (choć w języku polskim zdarza się, że toczy się historia). W języku angielskim także występuje zwrot WHEEL OF FORTUNE, który oznacza, że wszystko może się wydarzyć, a sytuacja w jednej chwili może zmienić się z dobrej w złą. Oczywiście sformułowanie to nie pochodzi od koła ruletki i możliwej do wygrania tam fortuny, a od antycznej bogini Fortuny, która za pomocą koła decydowała o losach człowieka.

Co zrobić, gdy obrót tym kołem zmieni dotychczasową sytuację o sto osiemdziesiąt stopni? Po polsku powiedzielibyśmy, że karta się odwróciła – natomiast w angielskim odwraca się cały stół. Mówimy bowiem TO TURN THE TABLES, lub częściej, dla podkreślenia wystąpienia danej sytuacji THE TABLES HAVE TURNED. Zastosowanie strony biernej dodatkowo podkreśla fakt, że nie mieliśmy z tą zmianą do czynienia, to po prostu życie tak nam zrobiło. Dlaczego w języku Szekspira odwraca się mebel, zamiast kart? Wyjaśnienia są dwa. Pierwsze, związane z dawnymi grami planszowymi, jak choćby tryktrakiem (angielska nazwa to BACKGAMMON), odnosi się do hipotetycznej, ale niewątpliwie przyjemnej sytuacji, w której w trakcie rozgrywki, gdy los nam nie sprzyja, odwrócilibyśmy całą planszę i w ten sposób zyskali przewagę. Niektórzy wskazują także na fakt, że kiedyś tak właśnie się grało – w połowie rozgrywki zamieniając strony planszy. Inne pochodzenie tego związku frazeologicznego odwołuje się do dawnej zasady rozmów przy stole, kiedy to gospodarz rozmawiał z osobą po swojej prawej stronie, a wszyscy szli w jego ślady. Kiedy uczta była w połowie, gospodarz zaczynał rozmowę z osobą po lewej stronie, dosłownie “odwracając stół”, a rozmowy zmieniały kierunek.

Jak widać, sporo z tych zwrotów pochodzi związanych jest z grami, nierzadko także zapomnianymi. Niektóre wyrażenia, które weszły do użytku w kasynach przed ponad wiekiem, do dziś mają się świetnie i funkcjonują, choć zasady gier, przy których ich używano odeszły w zapomnienie. Weźmy choćby francuską grę lourche, w której tym słowem określano pozycję gracza, z której nie mógł wyjść zwycięsko, niczym mat w szachach. Z tej to właśnie gry pochodzi zwrot LEFT IN THE LURCH, oznaczający właśnie wpadnięcie w sytuację bez wyjścia.

Enigmatyczne słowo lurch oznacza szarpnięcie lub zataczanie się i czasem jest mylnie wiązane z powyższym zwrotem.

Co więc zrobić, gdy TABLES HAVE TURNED, a niewykluczone, że jesteśmy lub wkrótce będziemy LEFT IN THE LURCH? Musimy wtedy walczyć AGAINST ALL ODDS, czyli pomimo wszelkich przeciwności, choć wszystko wskazuje na to, że poniesiemy porażkę. Mamy wtedy, jak to się kolokwialnie mówi po polsku, pod górkę, czyli UPHILL BATTLE. Dobrze jest też wtedy zachować POKER FACE, czyli tak zwaną pokerową twarz – nie dać po sobie poznać, w jak wielkich tarapatach możemy się znaleźć. Zwłaszcza, gdy przeciwności się piętrzą i jesteśmy bez szans – ODDS ARE STACKED AGAINST YOU. W takiej sytuacji, WHEN THE CHIPS ARE DOWN, czyli w trudnej lub wręcz niebezpiecznej sytuacji, najlepiej zachować trzeźwy umysł i nie panikować – KEEP YOUR COOL. No i najważniejsze: pod żadnym pozorem nie można zwiększać ryzyka, TO UP THE ANTE. Co ciekawe, dwa z powyższych stwierdzeń też mają kasynowy rodowód. Pokerowa twarz jest chyba zrozumiała dla każdego, kto widział uzdolnionego gracza podczas rozgrywki. Również CHIPS ARE DOWN, które odwołuje się do momentu, gdy gracz ma mało żetonów, a gra dalej.

WSKOCZ NA WYŻSZY POZIOM
Szukasz idealnych książek i samouczków do nauki języka angielskiego? Sprawdź pozycje, które wybraliśmy specjalnie dla Ciebie. Największy wybór książek, fiszek do nauki języka angielskiego na każdym poziomie zaawansowania.
Zobacz ofertę

W nawet najtrudniejszej sytuacji dobrą radą pozostaje spokój i niezmienne postępowanie – KEEP CALM AND CARRY ON. Takie hasło zapisano na propagandowym plakacie brytyjskim z czasów drugiej wojny światowej, który miał być wykorzystany w przypadku niemieckiej inwazji na wyspy. Plakat nigdy nie został wykorzystany, a jego przypadkowe odnalezienie kilkanaście lat temu przysporzyło mu sporej popularności w internecie. Rozmaite przeróbki tego hasła można znaleźć na koszulkach, torbach czy kubkach.


Ale sam spokój nie wyciągnie nas z tarapatów. Dobrze jest przeanalizować, co nas doprowadziło do tego momentu. Może byliśmy tak pewni sukcesu, że gotowi byliśmy zaryzykować wszystko, TO BET YOUR BOOTS? A może nie podjęliśmy odpowiednich kroków zmniejszających ryzyko, czyli TO HEDGE YOUR BETS? Albo to zupełnie nie jest nasza wina, po prostu wzięliśmy na siebie odpowiedzialność (TO CARRY A CAN) za coś, co się nie udało, czyli coś WENT BELLY UP (dosłownie przewróciło się do góry brzuchem). Mogło też zdarzyć się tak że całe to zło spadło na nas, ponieważ ktoś nie potrafił wziąć odpowiedzialności za swoje problemy, czyli WAS PASSING THE BUCK. Czasem zaś po prostu nie czujemy oznak nadchodzących problemów – TO FEEL THE CHILL WIND. Być może byliśmy osobą, która miała znaleźć się w nie lada opałach – DEAD MAN WALKING – ale o tym nie wiedzieliśmy. Albo mieliśmy pecha i nie udało nam się uniknąć niekomfortowego zdarzenia, czyli nie uchyliliśmy się przed lecącym pociskiem (TO DODGE A BULLET). Ewidentnie mamy problem, TO BE IN A PICKLE.

Jeżeli chcemy mieć jakiekolwiek szanse (TO STAND A CHANCE), dobrze jest mieć jakiś plan awaryjny.

Kartę w rękawie – czyli dosłownie HAVE A CARD UP YOUR SLEEVE. Jeżeli zaś nasz plan jest niespodziewany i w krytycznej sytuacji pozwoli na uzyskanie przewagi, to mamy ukrytą nie jakąś zwykłą kartę, ale prawdziwego asa: ACE IN THE HOLE. W tym celu przyda się dogłębne zrozumienie istoty problemu – THE CRUX OF THE MATTER. Pamiętajmy, że to, co wydaje się istotne, może być zaledwie wierzchołkiem góry lodowej, THE TIP OF THE ICEBERG, który, jak powszechnie wiadomo, jest jedynie niewielkim widocznym fragmentem pływającej bryły lodu. A może to jest problem, o którym nikt nie chce rozmawiać, czyli ELEPHANT IN THE ROOM? Kluczowym jest, aby nie chować głowy w piasek, czyli ADOPT OSTRICH POLICY.

Zastanówmy się też, czy sytuacja, w której się znaleźliśmy, nie jest przypadkiem jakąś kafkowską sytuacją bez wyjścia, hellerowskim paragrafem 22 – CATCH 22 – gdzie wykonanie choćby jednego ruchu jest zablokowane przez brak wykonania dowolnego innego ruchu. Albo jest to błędne koło, gdy próba rozwiązania problemu staje się jednocześnie jego przyczyną, czyli jest to A VICIOUS CYCLE/ CIRCLE. W tego typu kłopotach może się okazać, że znajdziemy się na skraju swoich możliwości – AT YOUR WITS’ END. Nic dziwnego, że w takim momencie sięgamy po rozwiązania ostateczne, po które nie sądziliśmy, że będziemy zmuszeni sięgnąć – LAST RESORT. Nierzadko tego typu działania są oparte w głównej mierze na nadziei i polegają na chwytaniu się każdej możliwej okazji, GRASPING AT STRAWS. Lubimy tak działać, gdy jesteśmy w sytuacji, która nas przerasta, czyli TO BE IN OVER YOUR HEAD.

Poza tym nigdy nie wiemy, czy w takiej problemowej sytuacji jakaś przeciwność nie pojawi się w swoim czasie, Czy nie wyjdzie nagle niczym spod ziemi, w praniu – WILL COME OUT IN THE WASH. Jeśli zaplanowanie takich działań z góry – PLANNING IN ADVANCE – nie jest naszą silną stroną, możemy nastawić się na to, aby zmierzyć się tym konkretnym problemem dopiero, gdy wystąpi – CROSS THAT BRIDGE WHEN ONE COMES TO IT. Grunt, to nawet w najtrudniejszej, beznadziejnej sytuacji – IN DIRE STRAITS – dostrzegać światełko w tunelu, TO SEE LIGHT AT THE END OF TUNNEL. Ale nie można bazować tylko na nadziei…

Dlatego na sam koniec warto po prostu zmierzyć się z przeciwnościami losu, czyli chwycić byka za rogi – TAKE THE BULL BY THE HORNS. I to zanim sprawy wymkną się spod kontroli i nie będzie można z nimi nic zrobić – SPIRAL OUT OF CONTROL.


A zatem dokładnie tak, jak z powyższymi zwrotami – dobrze jest je znać, choć najlepiej jest, kiedy nie musimy ich doświadczyć w codziennym życiu ;) Więcej praktycznych zwrotów na wyższym poziomie zaawansowania znajdziecie już niedługo na blogu Beaty Topolskiej. I’ll keep you posted.

Nie przegap kolejnego wpisu - dołącz do nas na Facebook
 
close-link

Chcesz w końcu przełamać barierę
w mówieniu?

Sprawdź ofertę kursów językowych z lektorem na żywo. Ucz się języków obcych bez wychodzenia z domu.
Zapisz się na kurs językowy online.
SKORZYSTAJ Z LEKCJI PRÓBNEJ
close-link
LEKCJA PRÓBNA